2010-02-03 14:37:45 >> Userbary
Kolejny wpis bardziej związany z blogiem - mniej z parkourem. ; )
Czasem dziwię się, jak wiele osób naprawdę czyta tego bloga. Widuję w Internecie moje słowa wzięte w cytat, ludzie ze szkoły zagadują mnie o sytuacje przedstawione we wpisach... To naprawdę miłe. : ) Bardzo się ciesze, że są osoby, którym blog się podoba, które chętnie go czytają. I mam do was małą-wielką prośbę: Koledzy zrobili mi userbary reklamujące forum i byłabym naprawdę wdzięczna, gdybyście zechcieli umieścić takie userbary z odnośnikiem do tego bloga w swoich sygnaturach na forum, na swoich stronach internetowych... No gdzie tam możecie, gdzie tam chcecie. : ) Jeżeli podoba Wam się mój blog i to, jak piszę, to proszę, pomóżcie mi go bardziej rozreklamować, przyczyńcie się do rozwoju tej strony i umieśćcie na swojej stronie link do tego bloga lub userbar z odnośnikiem. Poniżej przedstawiam userbary wraz z kodami: Matti: Kod HTML na stronę: <a href="http://www.traceuse.blog.pl"><img src="http://img192.imageshack.us/img192/13/czwarty.jpg" alt="Parkour w oczach dziewczyny - blog Nety" /></a> BBCode na forum: [url=http://www.traceuse.blog.pl][img]http://img192.imageshack.us/img192/13/czwarty.jpg[/img][/url] Kod HTML na stronę: <a href="http://www.traceuse.blog.pl"><img src="http://img59.imageshack.us/img59/2583/piatyh.jpg" alt="Parkour w oczach dziewczyny - blog Nety" /></a> BBCode na forum: [url=http://www.traceuse.blog.pl][img]http://img59.imageshack.us/img59/2583/piatyh.jpg[/img][/url] Kod HTML na stronę: <a href="http://www.traceuse.blog.pl"><img src="http://img52.imageshack.us/img52/3084/pierwszy.png" alt="Parkour w oczach dziewczyny - blog Nety" /></a> BBCode na forum: [url=http://www.traceuse.blog.pl][img]http://img52.imageshack.us/img52/3084/pierwszy.png[/img][/url] Kod HTML na stronę: <a href="http://www.traceuse.blog.pl"><img src="http://img204.imageshack.us/img204/2208/drugi.png" alt="Parkour w oczach dziewczyny - blog Nety" /></a> BBCode na forum: [url=http://www.traceuse.blog.pl][img]http://img204.imageshack.us/img204/2208/drugi.png[/img][/url] Sarx: Kod HTML na stronę: <a href="http://www.traceuse.blog.pl"><img src="http://img59.imageshack.us/img59/8715/71526381.jpg" alt="Parkour w oczach dziewczyny - blog Nety" /></a> BBCode na forum: [url=http://www.traceuse.blog.pl][img]http://img59.imageshack.us/img59/8715/71526381.jpg[/img][/url] Kod HTML na stronę: <a href="http://www.traceuse.blog.pl"><img src="http://img109.imageshack.us/img109/4431/14353659.jpg" alt="Parkour w oczach dziewczyny - blog Nety" /></a> BBCode na forum: [url=http://www.traceuse.blog.pl][img]http://img109.imageshack.us/img109/4431/14353659.jpg[/img][/url] Kod HTML na stronę: <a href="http://www.traceuse.blog.pl"><img src="http://img148.imageshack.us/img148/2720/13647888.jpg" alt="Parkour w oczach dziewczyny - blog Nety" /></a> BBCode na forum: [url=http://www.traceuse.blog.pl][img]http://img148.imageshack.us/img148/2720/13647888.jpg[/img][/url] Kod HTML na stronę: <a href="http://www.traceuse.blog.pl"><img src="http://img52.imageshack.us/img52/7908/29357378.jpg" alt="Parkour w oczach dziewczyny - blog Nety" /></a> BBCode na forum: [url=http://www.traceuse.blog.pl][img]http://img52.imageshack.us/img52/7908/29357378.jpg[/img][/url] Kod HTML na stronę: <a href="http://www.traceuse.blog.pl"><img src="http://img15.imageshack.us/img15/5503/79307990.jpg" alt="Parkour w oczach dziewczyny - blog Nety" /></a> BBCode na forum: [url=http://www.traceuse.blog.pl][img]http://img15.imageshack.us/img15/5503/79307990.jpg[/img][/url] Bardzo pięknie dziękuję Sarxowi i Mattiemu za zrobienie tych userbarów. ;* Nparawdę jestem wdzięczna, ślicznie dziękuję. ^^ I jakby ktoś jeszcze miał tak dobre serduszko, pomysł oraz chęci, to ja nie mam nic przeciwko, gdyby też zechciał zrobić jakiegoś userbara, sygnaturę czy button. Byłoby miło. ; ) EDIT 05.02.2010 userbar od Szopena: Kod HTML na stronę: <a href="http://www.traceuse.blog.pl"><img src="http://img200.imageshack.us/img200/3196/x1x2x2.gif" alt="Parkour w oczach dziewczyny - blog Nety" /></a> BBCode na forum: [url=http://www.traceuse.blog.pl][img]http://img200.imageshack.us/img200/3196/x1x2x2.gif[/img][/url] Tagi: inne Neta 2010-01-31 17:21:36 >> A kiedy nikt we mnie nie wierzy?... "I na co ci to skakanie?" "Lepiej byś się pouczyła..." "Zachowujesz się jak małpa." "Wstyd, żeby dziewczyna się tak zachowywała..." "Medalu za to nie dostaniesz." "To ci nie pomoże w przyjęciu na studia." "I dzięki temu masz zamiar zaliczyć matematykę?" "A lekcje już odrobiłaś?" "Ej, jamakaszi, zrób salto!" "Przecież to jest bez sensu... banda idiotów biega po mieście." "Parkour - 101 sposobów na zabicie się!" "Co powiedzą sąsiedzi..." "Co pomyślą nauczyciele w szkole..." "Ci z IV e się z ciebie śmieją." "Ile razy się już połamałaś?" "Parkour? To już naprawdę nie masz nic lepszego do roboty?" "Może skontaktować cię z psychologiem?" "I myślisz, że jak ci w telewizji tak skaczą, to ty też coś osiągniesz?" "Musisz wiedzieć, że ludzie ćwiczą latami... to nie jest tak, że zaczniesz skakać i już będziesz wszystko umieć. Do telewizji cię nigdy nie wezmą." "Główka boli, tak?... Źle się czujemy?" "Nie ma to jak tarzać się po ziemi..." "Oni nie chcą z tobą rozmawiać. Uważają cię za idiotkę." "Przecież to jest głupota..." "Dlaczego ty to robisz?" "I co ty sobie myślisz? Że to naprawdę jest takie fajne, że dobrze wyglądasz?" "Daj spokój, jesteś żałosna..."
I wiele, wiele, wiele więcej słów, które padają w kierunku moim, w kierunku Waszym... Słów, które słyszę od osób z mojego otoczenia. Słów, które Wy na pewno też słyszycie, słyszeliście i będziecie słyszeć. Słów, których potok nigdy się nie zatrzyma. Zawsze znajdzie się ktoś, kto wyśmieje, zgnoi, upokorzy... I co wtedy? Co, jeśli to nie będzie jedna osoba, ale cała grupa społeczna?
Skakać dalej, czy podporządkować się systemowi? No bo przecież oni mają rację... chleba z tego nie będzie, być może nigdy nie będziemy tak dobrzy, jak inni są, do tego to bardzo ryzykowne, można ulec poważnej kontuzji... A tak, jakby zamiast na trening, to siąść nad książkami... Zaliczyć dobrze testy gimnazjalne, maturę, sesję na studiach, znaleźć dobrą pracę... Żyjesz dla siebie, czy dla systemu? Żyjesz, by wegetować, pracować, zarabiać, przerabiać, czy może żyjesz dla siebie i własnych przyjemności? Co ci z tych wszystkich pieniędzy, jeśli jedyna korzyść z nich, to sam fakt, że je masz? Być może parkour to faktycznie nie jest droga dla Ciebie... ale przecież nigdy się tego nie dowiesz, jeśli nie spróbujesz. I tutaj idealnie mi pasuje pewien "demotywator" (autorstwa usera o nicku aciddd) z jakże popularnego serwisu demotywatory.pl: ![]() Ludzie, to istoty społeczne. Czy tego chcemy, czy nie - mamy to zapisane w genach. Po prostu tacy jesteśmy i tyle. Samotność i odrzucenie prowadzi tylko i wyłącznie do tragedii. Ale nie warto działać wyłącznie dla ludzi, podporządkowywać się w imię tej potrzeby przynależności do wspólnoty. Bo ludzie to widzą i wykorzystują przeciwko nam. Twórzcie sami dla siebie... Najpierw Wy. Najpierw pasja. Najpierw parkour... Bądźcie pewni, że lata pracy zostaną nagrodzone. Sama przeżyłam dokładnie to samo, tylko na przykładzie pisania. Dziś ludzie mnie chwalą, dziś jestem nawet w stanie na tym zarobić, dziś ludzie proszą mnie o pomoc... Myślicie, że kiedy zaczynałam tworzyć słowem, to ktokolwiek we mnie wierzył? Myślicie, że komukolwiek podobały się szczerze moje prace? Że te prace były poprawne? Że ktokolwiek mi wtedy mówił "nadawałabyś się na dziennikarkę"? Jasne, że nie. Jedyne co słyszałam, to coś w stylu "nie dasz rady", "konkurencja jest zbyt duża", "i tak ci to niczego nie da". Tak długo, jak Was ciągnie do ludzi - tak długo oni będą Was odpychać. Ale jeśli w takim momencie, zamiast dalej brnąć do nich, sami ich odepchniecie - możecie być pewni, że oni wrócą. Kiedy lata poświęcone na treningi zaczną owocować - ludzie zupełnie zmienią do Was podejście i zaczną żałować, że kiedyś tam Was odtrącili... A najbardziej wartościowych ludzi poznacie po tym, że będą przy Was zawsze. Nie tylko wtedy, gdy się czymś wykażecie. To nie będą ludzie, którzy będą po Was jeździć... ale nie będą to też tacy, którzy będą Wam bez sensu słodzić. To będą ludzie, od których usłyszycie pochwałę, kiedy naprawdę na nią zasłużycie i ostre słowo, kiedy ono będzie się Wam należało. To ludzie, którzy będą przy Was nie wtedy, kiedy będą Was potrzebować, ale wtedy, kiedy to Wy będziesz potrzebować ich. Szczerość, to klucz do wielu sukcesów. Zawiść wynika z zazdrości i/lub niezrozumienia. Polacy są narodem wybitnie zawistnym. Taka nasza natura... Nie daj się temu pokonać. Rób to, co do Ciebie należy. A nie to, czego chcieliby ludzie. --------------------------------------- Jestem traceuse. Jestem dziewczyną. Więc jestem silna. Tagi: strona mentalna Neta 2010-01-29 15:39:42 >> Kim jesteś, dziewczynko?
Ja?... Jestem Netą... tylko. Albo aż.
Bardzo ciężko jest obiektywnie ocenić samego siebie. Często bywa tak, że postrzegamy siebie inaczej, niż inni ludzie postrzegają nas. Czasem inni nas nie znają. Czasem nas nie lubią i fałszują opinię o nas - świadomie lub nie. Czasem po prostu nam się wydaje, że jesteśmy jacyś tam, ale ludzie dane zachowanie odbierają zupełnie inaczej. Czasem chcemy, by coś zostało odebrane w dany sposób, ale ludzie jakby nam na złość robili i odbierają to zupełnie inaczej. A czasem chcielibyśmy coś zrobić w dany sposób, ale nam nie wychodzi. A ludzie myślą, że to tak specjalnie... bo tacy jesteśmy i zawsze już będziemy. Jaka jestem? Zmienna. To na pewno. Człowiek jest dynamiczny. Zmienia się przez całe życie. Chociaż niemal zawsze pozostaje w nim jakiś trzon ogółu zachowania, to on sam modyfikuje swoje cechy - lub pozwala je modyfikować innym. Czasem nie pozwala, ale życie zmusza do zmian. Co ja mogę powiedzieć sama o sobie? I z czym ciężko będzie się nie zgodzić także innym...
* Chcę źle dla tych, którzy chcą źle dla mnie. Nie "wyłącznie" dla takich osób, ale dla nich między innymi. Jeśli ktoś chce dla mnie źle, to może być pewny, że i ja przestanę być dla niego miła.
* Lubię słuchać i analizować. A jednocześnie nie lubię być przytłaczana sprawami, problemami... Gdy mnie ktoś prosi o pomoc w jakiejś sprawie - niemalże nigdy nie odmawiam. Staram się zawsze mieć coś do powiedzenia o kimś, czy o danej sytuacji. * Mam własne zdanie (czasem wzorowane na cudzym). Staram się nie zmieniać go na potrzeby. Jeśli ktoś mnie do czegoś przekona - fajnie. Jeśli nie ma jednak porządnych argumentów - to może zapomnieć, że ja zmienię swoje stanowisko w danej sprawie. * Wszystko, co robię, robię z pasją. + *buntownicza *sarkastyczna *przewrażliwiona *pełna sprzeczności Inni o mnie? Słyszę bardzo różne opinie. Wiele z nich się pokrywa, stąd mogę wnioskować, że właśnie one są najbliższe prawdy. Dziś w szkole (nie wiedziałam, że w liceum ludzie bawią się jeszcze w takie rzeczy) mieliśmy lekcję z serii "napisz na kartce kolegi, co o nim myślisz". Ostatni raz coś takiego było w gimnazjum. Trochę prawdy, dużo słodzenia... W liceum ludzie są już nieco poważniejsi i odważniejsi. Dlatego mam nadzieję, że jednak wszystkie te słowa, które zostały napisane na mojej kartce, były słowami w pełni szczerymi. : ) Mieliśmy pisać tylko miłe rzeczy... wiem, jak czasem jest ciężko w takiej sytuacji i pisze się wszystkim "miła, sympatyczna, uczynna, fajna" itd. Człowiek zdaje sobie wtedy sprawę, jak bardzo pochłonięty jest opinią o samym sobie. Jak niewiele jest w stanie powiedzieć o innych ludziach. Czasem nawet ciężko wymyślić chociaż jedną cechę. Lub co gorsza - widzi się w drugiej osobie same negatywy i wśród tych wyraźnych wad nie umie się dostrzec żadnej wybijającej się zalety. Tak więc to przeczytałam dziś na swojej kartce:
- "Kocham - ładnie czytasz"
- "Bo jesteś fajna =)" - "Milutki mały Wojtalek :)" - "Bardzo fajna kumpela =D" - "pisze fajne rzeczy na blogu" - "uzdolniona pisarka =)" - "Jest miła i sympatyczna" - "szalony JP parkour" - "Masz swoje zdanie i dobre..." tu niestety nie udało mi się rozczytać ostatniego słowa ^^' - "Super kumpelka!!! Śmiechowa =D" - "Gawędziarz nr 1 =)" - "Bo jesteś maleństwem" - "za własne zdanie" - "inteligentna bardzo i w ogóle spoko :)" - "Pojechana wariatka z Ciebie Neta!" - "za fize w 1kl, za bigos i za poczucie humoru oraz sarkazm wrednej (?) [tutaj jedno słowo, którego niestety całkiem nie rozczytałam] Anety 3. bliźniaka :)" Lubię słuchać o sobie. Nie dlatego, że jestem w sobie zadufana... Lecz dlatego, że chcę się poznać. Chcę być świadoma swoich zalet i znać swoje wady. Chcę wiedzieć, co innych denerwuje w moim zachowaniu, we mnie, jak mogłabym się zmienić, by móc lepiej funkcjonować w społeczeństwie. Co powinnam wyeliminować, a co doskonalić. Dlatego szczere opinie są tutaj niezbędne, a nie lanie wody i analizowanie na siłę. Nie słodzenie, żeby komuś przykrości nie robić. Trzeba umieć obiektywnie ocenić drugiego człowieka. Chociaż w miarę obiektywnie, bo przecież zawsze to będzie w jakiejś części subiektywna opinia... Ale np. pisanie "jesteś przebojowa, pewna siebie" dziewczynie, która jest szarą myszką, cichutką, nigdy nie zabierającą głosu w żadnej sprawie jest po prostu kłamstwem. Tak więc jeśli kogoś lubisz, to pisz mu prawdę o nim. : ) Również w sprawie wad. Bo on się będzie utwierdzać w tym, co Ty mu piszesz... więc ważne jest, by utwierdził się w najbliższej prawdzie opinii. I pielęgnował to, co dobre, oraz pracował, by wyeliminować to, co złe. A ja? Ja tam parkour. xD Na zakończenie troszkę cytatów, których sobie dzisiaj poszukałam. Cytatów, które wydały mi się bardzo bliskie. Również o wilkach. Bo przecież wilkiem byłam zawsze. Czasem bardziej, czasem mniej... Kiedyś Czarną Wilczycą w stadzie białych psów, dziś - Białą Wilczycą. Małym, białym wilczkiem. ;) Ot, taka metamorfoza kolorystyczna. : D
"Choćbyś życie swe włożył w wilka wychowanie, szkoda trudu; wilk wilkiem i tak pozostanie."
"Wilk zmienia sierść, ale nie zmienia natury." "Pewien indiański chłopiec zapytał kiedyś dziadka: - Co sądzisz o sytuacji na świecie? Dziadek odpowiedział: - Czuję się tak, jakby w moim sercu toczyły walkę dwa wilki. Jeden jest pełen złości i nienawiści. Drugiego przepełnia miłość, przebaczenie i pokój. - Który zwycięży? - chciał wiedzieć chłopiec. - Ten, którego karmię - odrzekł na to dziadek." "Wszystkie jesteśmy przepełnione tęsknotą za dzikością. Nauczono nas wstydzić się swoich pragnień. Zapuszczamy długie włosy, by zasłonić nimi swoje uczucia. Ale cień Dzikiej Kobiety wciąż za nami podąża, dniem i nocą. Nieważne, gdzie jesteśmy, ten cień ma nieodmiennie cztery łapy" "Młodzi zawsze mają najwięcej trudności z zaakceptowaniem faktu, że oni także są śmiertelni." "Oczywiście, że rozumiem pytanie. Rozumiem wszystkie wasze pytania. Wiem, że wszyscy jesteście przeciwko mnie." "Żaden dobry uczynek nie pozostanie bez kary." "Czymże jest wiek siedemnastu lat, jeśli nie najdalszą granicą dzieciństwa?" "Świat to trudne miejsce. Jemu nie zależy. Choć nie żywi nienawiści do ciebie i do mnie, nie darzy nas też miłością. Dzieją się na nim rzeczy straszne, których nie można wytłumaczyć. [...] Świat cię nie kocha. [...] Pamiętaj jednak, żeby robić swoje. Takie masz zadanie na tym trudnym świecie, musisz podtrzymywać swoją miłość i robić swoje choćby nie wiem co." "Myślę, że to jest najgorsze. Kiedy tajemnica pozostaje niewyjawiona nie z braku słuchacza lecz z braku zrozumienia." "Nie śniło jej się nawet, że życie może nieść tyle bólu, chociaż fizycznie nic człowiekowi nie dolega." "Bywało, iż zdarzał się dzień, ponury, szary (albo słoneczny), kiedy dopadała ją tęsknota tak żrąca, że czuła się pusta, już wcale nie kobieta, ale suche drzewo, w którym świszcze zimny listopadowy wicher. Tak właśnie czuła się teraz, jakby się na niego wydzierała, jakby wydzierała go do domu, aż ją głowa rozbolała od myśli o tych wszystkich przyszłych latach i zaczęła się zastanawiać, na co komu miłość, skoro do tego prowadzi, skoro można się tak czuć choćby przez dziesięć sekund." "Jest tutaj wielu, którzy mnie nienawidzą. Czuję to. Jak żądła pszczół." "Żyjemy, aby walczyć jeszcze jeden dzień." Tagi: o mnie Neta 2010-01-13 17:19:06 >> Pierwsze łzy...
...a potem kolejne i kolejne... i znów...
Ponoć najważniejsze, to się nie poddawać i trwać w tym, co się kocha. Nawet, gdy jest tak ciężko... Tak beznadziejnie... I gdy nikt w ciebie nie wierzy... Ale gorsze od łez bólu, są łzy bezradności. Czasem naprawdę ciężko jest się nie poddawać. Ciężko w takich chwilach wierzyć, że to, co się robi, naprawdę ma sens. To dziwne uczucie trenować z łzami w oczach. Nie dlatego, że cię boli... Ale dlatego, że wiesz, że i tak ci się nie uda, ale mimo to wciąż próbujesz. Masz ochotę iść już do domu, czujesz zmęczenie tak i fizyczne, jak i psychiczne... Ale ręce same łapią się przeszkody, ciało samo próbuje dalej coś zrobić. Chociaż jest takie bezsilne... Jednak niektórzy mieli rację. My, traceuses, podchodzimy do parkouru tak emocjonalnie... Każdy trening to olbrzymie przeżycie wewnętrzne. Czasem bardziej od ciała, trenuje dusza... Tagi: dziewczyna, strona mentalna Neta 2010-01-08 19:19:36 >> Determinacja
Jestem coraz silniejsza. Trenuję, kiedy tylko mogę, a niestety nie mogę zawsze - głównie przez szkołę. Robię to z pasją. Kiedy idę na trening - myślę o treningu. Kiedy z niego wracam - zapominam o wszystkich problemach, jestem po prostu taka szczęśliwa i wyzwolona...
Uda mi się. Jestem coraz pewniejsza swoich ruchów, coraz bardziej świadoma swojego ciała. Każdy trening daje mi nie tylko radość, ale nieznaczną poprawę moich umiejętności (a może odwrotnie? Nie tylko progress, ale i cudowne poczucie spełnienia...). Każdy trening pomaga mi coś w sobie odkryć. Uda mi się. Już tak niewiele brakuje... Dni stają się coraz dłuższe, będzie więcej okazji do treningu na zewnątrz. Uda mi się. Musi mi się udać do lutego... tak ciężko trenuję, tak się staram, tak na to wszystko pracuję, tak bardzo mi zależy. Nauczę się. I już. Nauczę się tego i jeszcze wielu, wielu innych rzeczy... Jestem traceuse. Jestem kobietą. Więc jestem silna. Tagi: o mnie, dziewczyna, strona mentalna Neta 2010-01-07 15:51:29 >> Mała dyskryminacja
Sylwester.
- A ty... gdzie ty ten parkour trenujesz?
Spojrzałam na chłopaka nieco z ukosa. Był już pijany albo co najmniej podchmielony, więc średnio miałam ochotę z nim rozmawiać.
- U siebie tam, w mieście... różnie.
Zastanowiłam się chwilę o czym on może mówić.- Ale w K. gdzie? Na S.? - No głównie tam. - Tam jest taki fajny placyk... I taka wysoka siatka wokół boiska... I tam jest taki zgórek, nie?
- Tam są te opony. - pokazał ręką, jak wyglądają te opony.
Nie wiem co fajnego jest w tych oponach, ale być może to ja jestem jakaś nie tego, że nigdy nie potrafiłam do treningu wykorzystać ich potencjału. Skupiałam się na zupełnie innych miejscach.- No wiem... - No, to to jest fajne. Po chwili odezwał się znowu:
- A ty parkour, czy free run bardziej?
Zastanawiam się, czy to on tak na poważnie się tym zainteresował, że zdążył już poznać różnice między jednym a drugim, czy może to nam się udało i te informacje w końcu stały się powszechne i łatwo dostępne. Chociaż tak szczerze, to wątpię, by on zabrał się za to na serio... Jeśli jakimś cudem mnie teraz czytasz, no to wybacz - ale taka jest prawda, a przynajmniej tak to wygląda.- Parkour tylko. Cały czas przysłuchiwał nam się równie podchmielony kolega. Byłam jedyną niepijącą osobą w towarzystwie, więc mogłam się poszczycić pełną świadomości tej rozmowy... Ciekawe, czy oni mówiliby to samo na trzeźwo.
Chłopak1. - A ty biegałaś na 800, czy na 1000 metrów?...
Zaśmiali się obydwaj.Ja - A wiesz, że już nawet nie pamiętam na ile biegałyśmy? Ale słaby miałam czas, przez wakacje bardzo skupiłam się na sile i zaniedbałam biegi... Ch1. - Na sile? - zaśmiał się - Po co siła? Chłopak2. - Nogi trzeba mieć silne, przede wszystkim nogi. Ja - Wszystko. I nogi, i ręce, i brzuch...
Ch2. - Po co ci brzuch?
Chłopak2. się zaśmiał.Ja - Brzuch ci trzyma całe ciało przecież. Ch1. - Ale tam do parkour to w sumie tylko zwinnym trzeba być... Ja. - Silnym też. Nigdzie nie wejdziesz, jeśli nie masz siły w rękach... Ch2. - Żebyś ty widziała, jak on się wspina... Ja - Bo ma wyrobione ręce.
Ch1. - W ogóle nie mam.
Tutaj mogę dodać, że widziałam jego ramiona i mogę powiedzieć, że są w miarę dobrze zbudowane... Nawet, jeśli teraz nie ćwiczy, to i tak ma na pewno o wiele więcej siły niż ja... Jak więc mogą mi wmawiać, że on do wspinania się w ogóle nie używa siły, bo i tak jej nie ma? Wlatuje na górę, czy co?W tej chwili już zamilkłam dochodząc do wniosku, że, po pierwsze - rozmowa z nimi nie ma sensu, bo oni obejrzeli pewnie kilka filmików i już wiedzą wszystko o pk, nie ma co się ze znawcami sprzeczać, a po drugie - rozmowa z osobą pijaną nie ma najmniejszego sensu. Wiele razy podczas tego sylwestra proponowali mi alkohol. I kiedy po tej rozmowie padło kolejne "ej, Aneta... A ty czemu nie pijesz? Weź, naleję ci trochę...", a po nim moje: "Nie. Nie chcę po prostu.", to chłopak 2. wtrącił: "ona nie pije, bo pakuje i jej szkoda to tracić... ". Chłopak 3. (polewający): "ja nie pakuję, bo piję". Zaśmiali się. Na tym ostatecznie skończył się cały temat. Coraz częściej się zastanawiam, czy mam po prostu takiego pecha i natrafiam na takich ludzi... Czy może każdy tego doświadcza - ludzie pytają o rady, a potem i tak "wiedzą" lepiej. Jak by to wyglądało, gdybym była chłopakiem?... Coraz częściej odnoszę wrażenie, że to przez moją płeć. Bo: "ty jesteś dziewczyną, co ty możesz wiedzieć o parkourze? Dziewczyny nie mają o tym pojęcia, one nie potrafią trenować, nic nie umieją". Czy gdybym nie była dziewczyną, to ludzie w końcu zaczęliby mnie traktować poważnie? A potem tylko "o, patrz, ona się podciągnie jeden raz, dobra jest... ty, i przeskoczyła trzy barierki! Ej, zajebiście, jak na dziewczynę..." i "kolego, co to jest 10 podciągnięć i 30 pompek? Jesteś ciotą... tak, to każdy potrafi, weź się w końcu weź do roboty". Czy tylko ja odnoszę wrażenie, że coś tu jest nie halo?... Tagi: dziewczyna Neta |
|
|||||||